Jeżeli nie wiesz czym dokładnie jest Guide, zajrzyj do poprzedniego posta!
https://norablog.pl/guide-twoj-osobisty-przewodnik-duchowy/
Jeżeli boisz się kontaktu i nie wiesz, czego się spodziewać, zajrzyj do poprzedniego posta!
https://norablog.pl/relacja-z-guidem-indywidualnym-wskazowki-przed-kontaktem/

Powróć tutaj aby dowiedzieć się jak nawiązać z nim świadomy kontakt!

Jak w ogóle „mówi” Guide?

Podczas rozmowy z guidem nie słyszysz jego głosu – to duch. Nie ma strun głosowych, ani nawet języka w którym mógłby coś powiedzieć. Natomiast posiada co innego – szyszynkę.

Szyszynka znajduje się na wysokości czakry trzeciego oka i jest na tyle ciekawym narządem, że z pewnością poświęcę jej osobny wpis. Jedyne co należy wiedzieć na ten moment to wydzielająca się tam naturalnie substancja DMT, która według naukowców jest w sumie bezużyteczna. Natomiast według wierzeń ludów starożytnych ( np. Oko Horusa w Egipcie) jest to miejsce gdzie ciało (mózg, system Ego, świadomość oraz nieświadomość) łączy się z duszą (energią z określonymi predyspozycjami ), a więc służy za duchową intuicję. Umiejętność używania szyszynki wiąże się z popularnym pojęciem szóstego zmysłu, kiedy niektóre rzeczy „po prostu się wie”. Ma to wiele zastosowań w rozwoju duchowym, natomiast w kontekście przewodników duchowych to właśnie jest główny komunikator.

Pierwszym krokiem jest zaufanie tej wewnętrznej intuicji. Jeżeli chcesz się skontaktować z guidem nie możesz próbować, ponieważ gdy zwątpisz w skuteczność zwątpisz w intuicje, która i tak już jest powstrzymywana przez racjonalne Ego, które zaczyna czuć się zagrożone, że coś innego zacznie przejmować kontrolę.

Guide wykorzysta ten kanał, aby przekazać Ci jakiś sygnał, który niepostrzeżenie zaakceptujesz. Przykładowo, spojrzysz na godzinę, zauważysz coś, obok czego normalnie przeszedłbyś obojętnie. Może zdobędziesz kompletnie niepowiązaną interpretację czegoś, która nagle zacznie mieć sens. Zaczniesz zauważać zbiegi okoliczności i to, że naprawdę spora liczba Twoich ruchów to zasługa jakiejś wiadomości, która z nikąd pojawiła się w intuicji bez większego kontekstu, przeszła cichutko przez monitoring racjonalnego umysłu i mamy to.

Skoro znasz już system kontaktu, możemy przejść do praktycznych metod, podzielonych na cztery etapy zależne od stopnia zaawansowania, czyli zaufania tej błyskotliwej intuicji.

ETAP I – Znaki

Poproś go o znaki i nie, nie odpalaj w głowie żadnej modlitwy czy mantry. Od teraz Twój Guide przesyła Ci znaki. Jakie? Zorientujesz się. Najczęściej są to tak zwane lustrzane godziny, czyli często podczas sprawdzania przypadkowo godziny ukaże się piękna przereklamowana 11:11. Ale tak samo działa 09:09, 21:12 i tak dalej. Możesz także zobaczyć ciekawą cenę za produkty w sklepie odzieżowym, na przykład 222,22 zł. Przewodnicy duchowi lubią liczby.

Innym przykładem może być częste widzenie jakiegoś słowa/ nazwiska. Czyli to samo tylko z literami. Gdy w ciągu 10 minut zorientowałeś się, że jesteś na ulicy Lucy Montgomery, w radiu mówią o wspaniałym naukowcu Montgomery i przedszkole po prawej stronie jest imienia Montgomerego to coś się święci.

Kolejnym przykładem są przedmioty, które pojawiają się z nikąd. W moim wypadku były to pióra , które nagle pojawiały się w pokoju ni stąd ni z owąd w miejscach, gdzie 5 sekund temu ich nie było przy zamkniętych oknach. Pierz? Może. Ale kilka razy dziennie? W autobusie, na ogrodzie, na zeszycie na uczelni. A na koniec dnia w drodze do domu wielki bilbord z piórkiem, jako twarz nowej mlecznej czekolady. Piórko jest bardzo oczywistym znakiem, więc nie dziwię się, że mój guide go wybrał – inne prawdopodobnie bym zignorowała. Dlatego też mogą to być inne przedmioty, na przykład jakieś kaktusy, sterta popiołu, jeże lub często spotykane u mnie lisy. Guide dopasuje się do was.

Wszystkie z tych znaków mogą być zbiegiem okoliczności. Natomiast co sprawia, że dostrzegamy ten zbieg okoliczności? ze akurat spojrzymy na tą godzinę czy na ten zeszyt a nie przejdziemy obok obojętnie? A no właśnie, intuicja mówi nam ” lol, spójrz w lewo”. A my sobie machniemy głową stojąc w korku no i BINGO.

ETAP 2 – Piosenki, filmy, sny

Z pewnością kiedyś jakaś piosenka chodziła Ci długo po głowie nie wiadomo skąd. Po pewnym czasie okazało się, że w sumie to doskonale opisuje Twoją sytuację. Utożsamiasz się z piosenką, dodaje Ci siły do działania. Fakt, że zwracasz uwagę akurat na tą piosenkę i akurat ona jakoś do Ciebie trafia także jest znakiem od Guide. No dobrze… A gdyby tak odwrócić role?

Wejdź na swoją ulubioną playlistę i ustaw odtwarzanie na losowe. Powiedz sobie, że chcesz się skontaktować z guidem a następnie zadaj jakieś pytanie, najlepiej otwarte aby zostawić sobie spore pole do interpretacji. Odpal playlistę. Jeżeli wsłuchasz się w piosenkę, zobaczysz tłumaczenie, prawdopodobnie właśnie tam zobaczysz odpowiedź. To jest do dzisiaj mój ulubiony sposób komunikacji z guidem, ponieważ jest przyjemny i nie wymaga większego skupienia.

Taki sam motyw mają filmy, które za nami chodzą w tym pojedyncze sceny, które katujemy przyciskiem REPLAY. Zastanówmy się dlaczego ta akurat scena się nam podoba? Co sprawia, że nie możemy się od niej odebrać? Zapomnijmy tu o estetyce, znajdźmy to, czego potrzebuje nasza dusza, skoro nadrabia sobie ten brak oglądaniem i rozmyślaniem o czymś w kółko?

Podobnie sny, natomiast one często są budowane na podstawie potrzeb Ego i jego skojarzeń. Natomiast w kontekście wiadomości od Guide zamiast scen dziwnych/strasznych/zapamiętanych najlepiej przeanalizujmy te fragmenty snów, które z jakiegoś powodu nas emocjonalnie uderzyły. I nie chodzi tutaj o emocje takie jak strach, kłótnia czy radość.Tylko pomyślmy o tym tak jak z filmem powyżej. Co sprawia, że ten moment jakoś do mnie trafił? Może popracować nad samooceną, aby dać duszy większe pole do popisu i strefę komfortu? Interpretuj. Nadinterpretuj. Zaufaj sobie i swojej intuicji. Wyłapuj te najbardziej błyskotliwe interpretacje, które wydają się być genialne i zbyt przełamujące schemat myślenia, aby były wyłącznie Twoim wytworem.

ETAP 3 – Formy „wróżbiarstwa”

Jeżeli już wiemy, na czym polega interpretacja, lecimy z tym dalej wykorzystując do tego inne narzędzia, które skrótowo nazywam wróżbiarstwem, ale nim NIE są. Jak działa wróżbiarstwo opiszę w osobnym wpisie. Na chwilę obecną musisz wiedzieć, że nie jest to „czary-mary” z magiczną kulą. Wszelkie narzędzia do wróżbiarstwa, takie jak runy, fusy, czy tarot są skonstruowane w taki sposób aby interpretacje z intuicji pojawiały się w płynny, stabilny sposób. Skojarzenia budują pewien obraz, natomiast podczas nich pojawi się błyskotliwa myśl z intuicji. Działa to identycznie, jak w poprzednim punkcie z piosenkami i zadaniem polegającym na ich interpretacji. Podczas klasycznego szukania sensu przez umysł i racjonalne Ego oraz jakieś poczucie estetyki pomiędzy nagle przebije się „to coś” od guide, które uruchomi nowy sposób myślenia o danej sprawie.

Jeżeli nie potrafisz lub nie chcesz używać tych narzędzi ze względu na swoje poglądy śmiało możesz z nich zrezygnować. Ja też się bałam na początku bo nie rozumiałam rzeczywistego działania takich rzeczy. Dlatego pisałam na trzech kartkach „tak”, „nie” oraz „nie istotne” . Ostatnia opcja jest na wypadek zadania pytania niewłaściwego do istoty duchowej. Dokładniej pisałam o tym w poprzednim wpisie. po czym składałam je, aby nie było widać treści. Na dane pytanie losowałam daną kartkę. Z jednej strony powiesz, że to nie kontakt z Guidem tylko zwykłe losowanie. I tutaj także przekonam Cię, że nie. Załóżmy, że wybierasz karteczkę bardziej po prawej stronie. Dlaczego? Co skierowało tak Twoją rękę?

Odpowiedzi są dwie. Twoja intuicja lub przemycona przez nią wiadomość od guide. Jeżeli robisz to z założeniem, że chcesz usłyszeć jedynie jego zdanie, to tylko druga opcja jest możliwa.

ETAP 4 – Rozmowa

Jest to ostatni etap kontaktu z Guide, ponieważ tutaj całkowicie ufamy intuicji i dajemy jej szerokie pole do popisu. Nie używamy do tego już żadnych narzędzi, a jedynie swoich myśli. Można śmiało powiedzieć, że ten kontakt jest pewnego rodzaju telepatią.

Tutaj najważniejsze jest pewnego rodzaju przywitanie oraz pożegnanie. I to nie dlatego, że okazujemy Guidowi szacunek. Robimy to po to, aby samemu utwierdzić siebie oraz swój mózg kiedy to robimy. To może być zwykła myśl „lol teraz z Tobą gadam” i „ok dzięki”

Następnie prowadzimy normalnie konwersację (jeżeli chcesz, możesz mówić na głos ! ). Poprzednie etapy polegały na nauce słuchania i zaufania natomiast tutaj my możemy także jakiś komunikat nadawać. Możesz rozmawiać jak na kawie, po prostu myśl sobie za pomocą tego głównego głosu, który słyszysz w swojej głowie. Bardzo ważne jest abyś był przekonany. o tym, że to komunikat skierowany do guide’a.

Po zakończeniu zdania obserwuj swoje myśli. Bardzo prawdopodobne jest to, że sam sobie odpowiesz na nie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie dziwne wrażenie, że ta myśl „nie pasuje”. Nie będę ryzykować słowami, że „nie jest Twoja”, natomiast rozpoznasz, że nie jest ona całkowicie od Ciebie. I czujesz taką wewnętrzną radość, że „to jest to”. A to właśnie dlatego, że to przesłanie pochodzi ze świata duchowego. Co więcej, nie jest zgodne z tym co uznałaby Twoja dusza i po prostu czujesz, że źródłem jest Guide. W ten sposób pytasz, rozmawiasz i czasem łapiesz się na pytaniach „Nie istotnych” gdzie słyszysz ciszę. Łap te pierwsze, błyskotliwe myśli. Z czasem podczas praktyki sam poczujesz, jakie uczucie próbuję wytłumaczyć.

Pamiętajmy, że jest to relacja jak każda inna pod takim względem, że możemy ją zawsze doskonalić. Miło jest czasem powiedzieć jakieś „dzięki ziom, fajnie, że jesteś”. Takie głupie słowa wzmacniają i podnoszą wibrację, co skutkuje po prostu szczęściem i większą motywacją dla was obu.

Tak samo natomiast działa to w drugą stronę. Jeżeli mówiąc wprost potraktujesz guide jak śmiecia to cóż, karma do Ciebie wróci i nie znajdziesz od niego przekazu. Twoja intuicja będzie tylko Twoja, przy czym mocno przysłonięta przez Twoje Ego. Guide nadal będzie Ci pomagał ale nie będzie tak oczywisty jak poprzednio. Pamiętaj, że on też uczy się tej komunikacji z Tobą. Łatwiej mu po prostu odwalić robotę bez zbędnej gadaniny. Dlatego dbaj o tą relacje i bądź.. ludzki!

Pierwsza Wiadomość

Wielu osobom pomogłam skontaktować się z Guidem i za każdym razem początek był IDENTYCZNY. Guide pierwszy wyciąga do nas rękę. To on zaczyna dialog a do tego ruchu potrzebuje jedynie znaku od nas, czyli pojedynczej myśli „ej w sumie fajnie by było mieć z nim kontakt”.

Jak wygląda pierwsza wiadomość? Zawsze tak samo! Czy to piosenka, czy film, czy książka. Zawsze jest to pierwsze źródło. Jak brzmi treść? „Fajnie, że próbujesz, też chce z Tobą gadać ziomek. Zaufaj mi, damy radę”. Z pewnością piosenka, która zacznie Cię śledzić w przeciągu kilku dni także będzie miała ten przekaz. Powodzenia !

„Współczuję ci, ale kiedy uwierzyłeś, że jesteś sam?”
– przykład wersu z piosenki użytej do pierwszej wiadomości od Guide’a